Signa populis – znaki ludu - relacja.

Data: 
14/02/2011

Signa populis – znaki ludu
Dwa dni 12-13 lutego prezentowana była praca dyplomowa naszego członka Sagi Dany Tomaszewskiej. Ekspozycja dostępna była w Galerii Rotunda - Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu. Autorka uzyskała dyplom z wyróżnieniem, pracę rzeźbiarską obroniła w pracowni rzeźby prowadzoną przez prof. nadzw. UAP
Kazimierza Rabę. Serdecznie gratulujemy!!!

Do realizacji „Znaków ludu” zmobilizowały mnie poszukiwania wśród osób chcących wykonać tatuaż, symboli akcentujących tożsamość słowiańską . Poruszyła mnie także wypowiedź Piotra Wojciechowskiego, redaktora naczelnego „Tatuaż Ciało i Sztuka”„ Przyznam, że szybciej bije mi serce, gdy nowoczesne wartości próbują na polu sztuki nawiązać dialog z kulturalną spuścizną i wartościami tradycyjnymi. Zwłaszcza iż sam pragnąłbym gorąco, ażeby w Polsce ktoś z podobną do Goethego ( pseudonim meksykańskiego artysty- tatuatora) premedytacją zaczął realizować w tatuażu polskie wątki, zahaczające o nasz rodzimy folklor, naszą słowiańską kulturę, tradycję i historię. To byłby pewnie równie dobry czad!”
Ludowe wyszycia na płótnie zawsze kojarzyły mi się ze znakami plemiennymi tatuowanymi na ciałach mieszkańców Indonezji czy Wysp Pacyfiku i Oceanii. Tak samo jak w hafcie ludowym określony wzór akcentował przynależność do danego regionu - tak w tatuażu plemiennym oznaczał przynależność do danego rodu czy plemienia.
Zresztą i wśród słowiańskiego ludu tatuaż był stosowany. Pisał o tym Kazimierz Moszyński w „Kulturze ludowej Słowian”, wspominając że wg słów Strabona i Herodota na terenach zamieszkałych obecnie południowych Słowian tatuowali się Ilirowie, Trakowie, Dakowie, Agatrysi i Sarmaci. Cytowany przez Moszyńskiego Ciro Truhelka podkreślał, że na terenie Bośni i Hercegowiny tatuowanie było uprawiane głównie przez kobiety, odbywało się w dzień św Józefa ( 19 marca)- w wigilię wiosennego przesilenia słońca. Okres życia dziewczyny w momencie poddania się tatuowaniu wynosił 13-14 lat, a więc okres poczynającej się dojrzałości, nasuwa porównanie do analogicznych procesów tatuowania odbywających się wśród plemion azjatyckich , polinezyjskich, afrykańskich itp. Niewątpliwie tatuaże takie miały także obok motywów specyficznych dla regionu znaczenie magiczne oraz medyczne. Charakterystyczne nazwy tatuowanych znaków południowosłowiańskich to: krzyże, koła, słońca, księżyce, gwiazdki, jutrzenki, jodełki, gałązki, kłosy, zagrody ( ogrodzenia), bransolety itp.
Analogicznie specyfikę polskich haftów ludowych dyktowały, jak pisze prof.dr hab. Barbara Bazielich, między innymi: „tradycyjna obyczajowość, wierzenia, magia. Rodzime wyszycia na płótnie , motywy geometryczne najczęściej o swoistej symbolice archaicznych znakow, odczytywanych i rozumianych wyłącznie przez użytkowników i najbliższe otoczenie to: motywy solarne jak romb, równoramienny krzyż, swastyka, koło, kwadrat; poza tym trójkąt, linie proste, zygzakowate, faliste, meandryczne, gwiazdy, rożki, sierpy, baranie rogi, spirale, esownice lub inne jeszcze motywy o nazwach zaczerpniętych z otaczającego świata, często inspirowane wierzeniami i praktykami magicznymi.
Autorka dodaje refleksję: …” obecnie już nie tylko ludzie spoza kręgu użytkowników ale same wykonawczynie ludowych haftów traktują je wyłącznie jako jeden z przejawów tradycyjnego zdobnictwa, bez rozumienia wielości ich funkcji, nazw i znaczenia, jakie przypisywano im w przeszłości”
Z podobnym zdaniem zetknęłam się w trakcie opisywania tatuaży plemiennych stosowanych obecnie na innym terenie naszego globu.
Motywy spotykane na haftach często były spotykane także w pieczywie obrzędowym, w ceramice, na pisankach, w rytach na rzeźbie oraz biżuterii, mającej wszak oprócz funkcji dekoracyjnej zapewniać magiczną ochronę.
Wykonanie wzorów ludowych metodą żmudnej inkrustacji kolorowymi glinami paradoksalnie zbliżyło mnie w tej technice zarówno do hafciarki dziergającej kolorowymi nićmi określone wzory na płótnie jak i do tatuatora wkłuwającego się w ciało, aby wpuścić weń barwnik.
W przedstawionych pracach wykorzystałam hafty regionalne, oparte na wzorach zamieszczonych w książkach Elżbiety Branek Piskorzowej z serii „Ocalić od zapomnienia” – Polskie hafty i koronki, Polskie Stroje Ludowe, oraz Jadwigi Turskiej Polski Haft Ludowy.
Signa populis – znaki ludu to motywy zaczerpnięte z regionów: biłgorajskiego, cieszyńskiego, kaszubskiego, kujawskiego, kurpiowskiego, opolskiego, orawskiego, podlaskiego, rzeszowskiego, tarnowskiego oraz wielkopolskiego.

Zafascynowani obcymi wzorami etnicznymi przechodzimy obojętnie obok naszych rodzimych wartości. Tymczasem, zwłaszcza w starych prasłowiańskich, archaicznych motywach, które zachowały się w czystych formach sztuki hafciarskiej, a także w dokonanych pod wpływem migracji ludności adaptacjach zawarta jest cząstka naszej kultury i tożsamości.

Saga Dana Tomaszewska

foto: Archiwum Sagi Dany Tomaszewskiej.